August III Sas

Autor: admin  |  Kategoria: August III Sas, dynastia Sasów

August III Sas

To właśnie za jego panowania powstało powiedzenie Za króla Sasa jedz i popuszczaj pasa. August III Sas był synem Augusta II Mocnego, nie powtórzył wprawdzie błędów ojca, ale raczej skupił się na popełnianiu kolejnych. Ten władca dla odmiany zajął się życiem rodzinnym, ze swoja żoną Maria Józefa miał aż czternaścioro dzieci, części z nich udało się później trafić na różne europejskie dwory. Przez niemal trzydziestoletni okres panowania August III Sas zajmował się przede wszystkim wygodnym i wystawnym życiem. Polityka, a tym bardziej strategie wojenne nieszczególnie go interesowały. Między innymi dlatego doszło do sytuacji w wyniku, której przez tereny Rzeczypospolitej przetoczyły się wojska carskie, grabiąc i niszcząc to, co znaleźli po drodze. Formalnie August III Sas sprawował władzę, ale rzeczywiście wykonywali ją doradcy, którzy zapisali się w historii Rzeczpospolitej jako jedni z bardziej skorumpowanych polityków. Plusem rządów tego nieudolnego króla było to, że przynajmniej oficjalnie nie były prowadzone żadne wojny.

Rzeczpospolita Sasów

Za rządów przedstawicieli dynastii Sasów sytuacja Rzeczpospolitej nie miała się najlepiej. Jeśli porównywać sprawowanie władzy przez Augusta II Mocnego i Augusta III Sasa, to ten pierwszy wypada znacznie gorzej. Jego metody dojścia do władzy i jej utrzymania budziły duże wątpliwości, szczególnie natury etycznej. Poza tym jego ambicje kompletnie nie pokrywały się z umiejętnościami. Mimo obsesyjnej chęci posiadania władzy, gdy już ją zdobył, nie potrafił jej właściwie zagospodarować. Doprowadził do wielu nieszczęść, w tym do tragicznego w skutkach zwaśnienia Polaków. Jego syn jako władca wypadł nieco lepiej, ale tylko dlatego, że nie poszedł w ślady ojca. Za to postanowił nie robić zupełnie nic w kwestii polityki zagranicznej czy obronności kraju. Praktycznie był tylko marionetką w rękach swoich doradców. Dynastia Sasów to spory kawałek historii, z którego można wyciągnąć pewne wnioski. Być może niezłym egzaminem dla współczesnych polityków byłoby przepytanie ich z historii Rzeczpospolitej za czasów Sasów i to zanim dostaną mandat.